EAN:
9788384026793
Autor:
Wydawnictwo:
Data premiery:
2025-09-24
Rok wydania:
2025
Oprawa:
twarda
Format:
205x140 mm
Strony:
192
Cena sugerowana brutto:
59.99zł
Stawka vat:
5%
"Queer" to powieść-wyznanie. Opowieść o pożądaniu, samotności i ciemnych zakamarkach ludzkiej duszy - teraz w nowym przekładzie Teresy Tyszowieckiej
Napisany w 1952 roku, lecz przez dekady ukrywany przed światem, "Queer" to najbardziej osobista, a zarazem najbardziej niedopowiedziana powieść Williama S. Burroughsa. Osadzona w dusznym Meksyku lat pięćdziesiątych, śledzi losy Williama Lee - alter ego autora - który, błądząc od baru do baru wśród amerykańskich emigrantów, goni widmo namiętności, balansując na granicy obsesji i rozpaczy.
To jedyna w jego twórczości realistyczna historia miłosna, ale też gorzka, pełna groteski refleksja nad tożsamością, pragnieniem i odrzuceniem. W "Queer" wybrzmiewa ten sam szorstki, bezkompromisowy głos, który uczynił z "Nagiego lunchu" literacki przełom - mieszanka autoironii, maniakalnego humoru i ostrej krytyki amerykańskiej mitologii. Jedno z najbardziej poruszających świadectw outsiderstwa XX wieku.
Jedna z najpiękniejszych "love story", jakie napisano w XX wieku.
Nawet w XXI wieku powieść Burroughsa brzmi jak rewolucja. To wstrząsająca opowieść o potrzebie miłości i wspólnoty - pełna smutku, pożądania i narkotycznych wizji. Jest w niej coś bezlitosnego i bezkompromisowego - autor nie oszczędza ani bohaterów, ani czytelników, wciągając ich w wyrafinowaną, literacką grę. Efekt jednocześnie zachwyca i przeraża. Warto dać się wciągnąć, zwłaszcza że przekład Teresy Tyszowieckiej pozwala na nowo docenić wstrząsającą moc tej historii.
Burroughs w XXI wieku okazuje się jednym z największych i być może najbardziej niedocenionych amerykańskich pisarzy w historii.
Wojciech Szot
Queer to gejowska proza przedemancypacyjna, pisana blisko dwie dekady przed Stonewall; jego bohaterowie to nie romantyczni kowboje z Brokeback Mountain, a tym bardziej nie wzruszające szczeniaki z Heartstoppera. Nawet u rówieśnika Burroughsa, Jeana Geneta, różnego rodzaju przekroczenia i opisy seksu (których tu praktycznie nie ma - to w jakimś sensie dość purytańska książka) mają w sobie coś wzniosłego i lirycznego.
Tymczasem Lee, porte-parole autora, jest obleśny i żałosny: w swoim chlaniu, ćpaniu, w swoich żenujących tyradach i zmyślonych historyjkach, ale przede wszystkim w pragnieniu bliskości, za którą gotów jest do największych upokorzeń.
Queer przypomina starą prawdę, że nie ma okrutniejszego bóstwa niż bóstwo miłości - i orientacja nic tu nie zmienia.
Jacek Dehnel